Go to content Go to navigation Go to search

Samochód na wiosnę.

Luty 26th, 2010 by admin

Tej zimy śnieg dał nam mocno popalić(tak, w piecach też), ale pamiętajmy o tym że okres zimowy to spore obciążenie dla naszego samochodu i po tych utarczkach wymaga generalnej inspekcji i mycia. Gdy tylko wyjdzie słońce możemy wziąć się do roboty.

Środki chemiczne i sól używane do utrzymania dróg przejezdnych wpływają niekorzystnie na nadwozie, podwozie i elementy osprzętu silnika. O ile nadwozie i wnętrze samochodu możemy spokojnie sami wypucować to już komora silnika i jej osprzętem oraz podwoziem powinna zająć się wyspecjalizowana stacja kontroli pojazdów.

Mój tata to najlepsza stacja kontroli pojazdów.

Mój tata to najlepsza stacja kontroli pojazdów.

Pod żadnym pozorem nie myjmy silnika urządzeniami używającymi wysokiego ciśnienia strumienia wody, możemy uszkodzić w ten sposób osprzęt silnika, który bardzo często jest już dość czułym sprzętem elektronicznym. Natomiast karoserię i nadkola możemy spokojnie potraktować strumieniem wody. Do użycia na wiosnę zachęcają liczne myjnie przy stacjach benzynowych, to wygodne rozwiązanie, ale obrotowe szczotki nie wnikają wszędzie, lepiej jest samemu przy pomocy szczotki wyszorować wszystkie zagłębianie. Będziemy mieli przy okazji możliwość sprawdzenia stanu nadwozia i ocenieniu strat po zimie. Po umyciu samochodu, wytrzyjmy go dokładnie ściereczką i przetrzyjmy gąbką wszystkie uszczelni, na rynku są produkty do uszczelek których możemy użyć lub zastąpić je gliceryną lub talkiem. Nie zapomnijmy i piórach wycieraczek, myć je się powinno ciepłą wodą z mydłem.

W przypadku odnalezienia ubytków w lakierze musimy ocenić głębokość rysy, jeśli sięga już metalu, lepiej pozostawić ją lakiernikowi, ale gdy jest płytka możemy specjalnymi środkami wypełnić ubytek.

Z wnętrzem postępujemy już bez większych problemów, trzepanie dywaników, odkurzanie no i środki do tapicerki i obić foteli, jeśli istnieje taka potrzeba możemy wyczyścić pasy bezpieczeństwa, najlepiej wodą z syntetycznym środkiem czyszczącym.

Mycie samochodu to jednak nie wszystko, sami możemy wykonać niewielki przegląd, sprawdzając poziom płynów i ewentualnie uzupełniając go. Akumulator powinien mieć czyste styki, a przy sprawdzaniu płynu hamulcowego upewnijmy się czy nie pora na jego wymianę.

Samodzielnie możemy też sprawdzić okablowanie świateł, czy klosze nie są pęknięte, a do środka nie dostaje się wilgoć. Niezależnie od tego jak dokładnie sprawdzimy samochodów w większości nowych aut części odpowiedzialne za prawidłowy stan techniczny są niedostępne dla laika, stacja kontroli pojazdów pozwoli na m się uspokoić i spokojnie rozkoszować się jazdą.

Na koniec przypominamy, po okresie zimowy zmień opony na letnie!

Po pobycie na stacji kontroli pojazdów – co dalej? Warsztat czy własnoręczna naprawa?

Luty 22nd, 2010 by admin

Coraz częściej Polacy korzystają z warsztatów samochodowych, dzieje się tak ze względu na wygodę, zanik umiejętności i rosnący poziom skomplikowania samochodów. Kiedyś wszystkie części pod maska samochodu były łatwo dostępne, teraz masywna zabudowa silnika sprawia, że bez wiedzy i specjalistycznych narzędzie nie zmienimy nawet świecy zapłonowej. Jeszcze niedawno za punkt honoru dla mężczyzny było przyjmowane troszczenie się i naprawianie własnego auta, a widok w sobotnie i niedzielne popołudnia rozbebeszonych gracików nie dziwił nikogo.

Co ma począć amator majsterkowania i brudzenia się smarem, czy to z oszczędności czy z czystego brudnego zamiłowania do smaru. Na szczęście nie jest jeszcze tak źle, po wizycie w stacja kontroli pojazdów, gdy już wiemy co jest grane, możemy spróbować ugryźć problem na wiele sposobów. W stacji na pewno poradzą nam co zrobić w związku z usterką, czy poradzimy sobie samodzielnie czy też konieczna jest interwencja mechanika. Warto zaopatrzyć się w poradnik dotyczący dokładnie naszego modelu, dzięki temu nie tylko nie będziemy zaskoczeni, kiedy coś zacznie zgrzytać, ale też będziemy umieli odpowiednio i szybko zareagować, by uniknąć dalszych szkód.

Dobre narzędzia to podstawa. Oczywiście każdy domorosły mechanik w razie niepowodzenia będzie winił właśnie narzędzia, ale trzeba je mieć, żeby było na co zrzucić winę. Książeczka ze specyfikacją samochodu może być pomocna w przypadku dobierania kompletu narzędzi do naszego auta, lecz dla tych obytych ze śrubami i nakrętkami wystarczy rzut oka na główne śruby, które na szczęście w przeciwieństwie do trendów w innych technologiach(śrubokręty gwiazdki, trójkąty, kwadraty i co tam jeszcze), pozostają standaryzowane. Nawet jeśli naszą ambicją nie jest grzebanie w najgłębszych czeluściach naszego gruchota, to lewarek, klucz do kół i świec, oraz parę standardowych narzędzi powinno mieć swoje stałe miejsce w schowku lub bagażniku.

Oprócz napraw mechanicznych, możemy też zająć się kosmetyką naszego samochodu. Pierwszy lepszy człowiek potrafi zamontować radio, ale kiedy chodzi już o np. wyprostowywanie wgnieceń w karoserii wymaga to odrobiny sprytu a może nawet i kunsztu. Internetowe portale aukcyjne pełne są magicznych niemalże „odsysaczów” które mają bezpośrednio wyprostować wklęsłości, z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że mechaniczne zabawki oparte na klejach i dźwigniach to raczej pic na wodę, jedyne co zdaje się działa w niektórych przypadkach to specjalne spraye które ochładzają wklęśnięte miejsc i pozwalają je wyprostować stosując zasadę znaną z fizyki czyli zmianę długości materiału w zależności od temperatury. Poważniejsze zaklęśnięcia jednak pozostawiłbym specjalistom, byle dobrym, każdy głupi potrafi zaszpachlować i udawać że jest fachowa robota.

Odnośnie szpachli, jeśli mamy wątpliwości co do profesjonaliści wykonanych napraw karoserii, czy to własnego auta, czy podczas kupna używanego, można zaopatrzyć się w czujnik który wykrywa grubość warstwy szpachli, nic jednak nie zastąpi fachowego oka personelu ze stacji kontroli pojazdów, to oni poinformują nas o geometrii zawieszenia, sprawności układów, polecą specjalistę i zwrócą uwagę na defekty auta.

Historia sukcesu – bracia Renault.

Luty 16th, 2010 by admin

Od składu na narzędzia do czwartej największej potęgi motoryzacyjnej, fantastyczna historia rodzącej się potęgi Renault.

Renault – tej nazwy francuskiej firmy nie trzeba nikomu przedstawiać. To jedna z najstarszych firm samochodowych świata, bo powstała 1898 na tyłach posesji w szopie narzędziowej, a po roku zatrudniała 110 osób!

Bracia Renault(fr. Renault Freres), bo tak nazywała się początkowo firma, montowali w swoich samochodach silniki innych firm, aż do 1902 roku kiedy do użytku wszedł silnik konstrukcji Louisa Renault o pojemności 3750 cm^3 i posiadającym moc około 25 koni mechanicznych.

stacja kontroli pojazdów

Firma Renault od początku zdawała sobie sprawę jak ważna jest reklama, dlatego regularnie występowali na wyścigach samochodowych, symbolu marki tej jak i innych w dzisiejszych czasach. Nieszczęśliwie jednak podczas jednego ze słynnych wyścigów na trasie Madryt-Paryż zginął Marcel Renault.

Okres I wojny światowej przyniósł marce nieoczekiwany rozgłos, wszystko za sprawą bitwo pod Marną 6 września 1914 roku. Wojska francuskie były spychane przez Niemców w stronę przedmieść Paryża ponosząc ogromne straty, kiedy to postanowiono użyć paryskich taksówek – marki właśnie Renault – do szybkiego przerzucenia posiłkowych oddziałów, w akcji brało udział około 500 taksówek. Dzięki czemu zatrzymano ofensywę niemiecką a taksówki stały się symbolem zwycięstwa, od tej pory nazywane taxi de la Marne.

Renault brało też aktywny udział w zaopatrywaniu frontu w silniki samolotowe, samochody ciężarówki, a także czołgi i amunicję. Dzięki czemu Louis Renault dostąpił zaszczytu przystąpienia do grona Legii Honorowej.

Dalsze losy firmy w okresie między wojennym to silny rozwój, produkcja samochodów cywilnych, między innymi wprowadzenie kierownicy po lewej stronie i budowa pierwszych traktorów. Zainspirowany pobytem w berlinie, Louis będący pod silnym wrażeniem KdF-Wagena zaprojektowanego na zamówienie Adolfa Hitlera przez Ferdynanda Porsche, zaczął prace nad prototypem taniego i ekonomicznego samochodu.

Po wybuchu II wojny światowej, produkcja wszystkich modeli samochodów została wstrzymana oprócz dwóch z hydraulicznymi hamulcami. W trakcie okupacji Francji fabryki zostały przejęte przez III rzeszę niemiecką i musiały produkować od tej pory czołgi dla Niemców.

W 1942-1943 roku alianckie bomby zniszczyły doszczętnie fabrykę Renault, a sam Louis Renault zginął w więzieniu 24 października 1944 r. oskarżony o współpracę z okupantem.

Następnie po wojnie firma została upaństwowiona i zajęła się produkcją samochodów cywilnych. Powstało wiele modeli, udoskonalono 4 CV zaprojektowanego jeszcze przez Louisa podczas wojny, i stworzono szereg niedrogich samochodów dla mas. Przyczyniło się to do ogromnego sukcesu firmy, przodującej do dziś na międzynarodowych rynkach.

Renault to już nie tylko francuska marka, obecnie posiada ona 99,3% udziałów w rumuńskiej Dacii, i około 70% w zawiązanym wraz z Samsungiem Renault Samsung Motors, dzięki czemu jest pierwszą firmą europejską projektującą i produkującą samochody na rynek Korei Południowej(modele SM3, SM5 i SM7).

Historia japońskiego giganta. – Nissan

Luty 16th, 2010 by admin

Nissan miał swoje początki w człowieku zwanym Masujiro Hashimoto, zdobywszy doświadczenie w Stanach zjednoczonych chciał wdrożyć nabyte tam umiejętności i poznane pomysły w kraju kwitnącej wiśni. Zaczął skromnie od samochodu DAT – jego nazwa wzięła się od pierwszych liter imion konstruktorów, a po japońsku oznaczała tyle co „biegnący zając” i takie też logo widniało na samochodach. Koncern nazwany Kwaishinsha skupił się na produkowaniu samochodów dostawczych, kiedy zjechał pierwszy DAT tj. w 1914 r. na tym rynku istniała znikoma konkurencja.

stacja kontroli pojazdów

Następne losy korporacji połączone są firmą Jitsuyo Jidosha, co 1 kwietnia 1934 roku po kolejnej fuzji z firmą Tobata doprowadziło do powstania firmy Nissan. Dalsze losy marki przebiegały prężnie, po wyprowadzeniu kolejnego modelu auta Datsuna(początkowo Datson, nawiązujący znaczeniem do „Son of Dat” lecz to oznaczało po japońsku coś straconego więc producent dość szybko zrezygnował z nazwy) szybko zaczęła kolonizować zagraniczne rynki. Eksport do Australii okazał się dobrym posunięciem, marka Nissan stawała się znana jako symbol błyskawicznego rozwoju technologicznego kraju kwitnącej wiśni. W 1936 roku koncern pojął pierwszą międzynarodowa współpracę z Graham-Paige Motors.

Tak jak dla większości koncernów samochodowych, tak i dla Nissana, II wojna światowa dała się mocno we znaki. Wile zniszczonych fabryk, dealerzy samochodowi podkradani przez Toyotę, doprowadzało powoli firmę do ruiny. Nissan podpisał w 1953 porozumienie, na mocy którego zawiązał współpracę z brytyjską firmą Austin, w Japonii samochody były sprzedawane pod marką Datsuna, a w Wielkiej Brytanii – Austina. Dzięki temu koncern samochodowy podnosił się po upadku. Kolejnym krokiem było wykupienie trzech rodzimych firm, wówczas Nissan stał się drugą co do wielkości firmą motoryzacyjną w kraju kwitnącej wiśni.

Kolejna lata przyniosły próbę opanowania rynku europejskiego, ale krótki mariaż ze zubożałą Alfą Romeo, który zaowocował urodzinami samochodu Arna, który jednak nie zdobył szczególnej sympatii mieszkańców starego kontynentu. Dalszy okres to czas promocji marki, starty w rajdach oraz próba rozwoju na inne gałęzie rynku za wzorem Daewoo, lecz nie okazała się ona sukcesem, mimo ambitnych prototypów firma nigdy nie wykroczyła poza przemysł motoryzacyjny, to również czasy zakładania nowych fabryk poza Japonią, w Europie powstały dwie w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Tarapaty finansowe Nissana na początku lat 90 doprowadziły do wykupienia przez francuski koncern Renault 35% udziałów Nissana, ale opracowany program naprawy(nazwany „nissan 180” co maiła sugerować taki właśnie obrót spraw dla Nissana), okazał się on całkowitym sukcesem i przyniósł rekordowe wyniki sprzedaży. Od tamtej pory koncern Nissan nieodmiennie odnosi sukcesy na rynku globalnym.

Czym charakteryzuje się dobra stacja kontroli pojazdów?

Luty 15th, 2010 by admin

Dobry kierowca zna swoje auto i wie jak ważny jest regularny przegląd. Nie ma nic gorszego niż awaria na trasie, a koszt wzywania lawety i usunięcia usterki jest nieporównywalnie większy niż regularna kontrola i drobne naprawy. Tylko doświadczony specjalista potrafi wykryć wadę lub jakieś uszkodzenie. Z samochodami jest tak, że kiedy zepsuje się jedna rzecz wkrótce w szeregu za nią podążają inne. Dajmy na to uszkodzony amortyzator powoduje nierówny rozkład sił na podwozie a co za tym idzie wypaczenie a później uszkodzenie układu kierowniczego i samochód zaczyna zbaczać…

Stacja kontroli pojazdów.Wystarczyło tylko wyregulować w nadkolu amortyzator, dokręcić śrubę w skrajności go wymienić, a zaoszczędziło by to nam wiele nerwów i pieniędzy.

Stacja kontroli pojazdów regularnie odwiedzana zapewnia nam komfort jazdy. Na hamowni sprawdzisz charakterystykę silnika, przetestujesz klocki hamulcowe, specjalista poinformuje Cię jak eksploatować swój samochód.

W dobrej stacji możesz sprawdzić też inne pojazdy niż „osobówka”, wyposażenie pozwala na wydawanie różnych zaświadczeń o stanie pojazdu.

Wychodząca naprzeciw oczekiwań klienta powinna świadczyć zarówno badania okresowe jak i pierwsze badania samochodu(w tym pojazdów do przewozów materiałów niebezpiecznych, taksówek, pojazdów uprzywilejowanych, jak i pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy za granicą). W takiej stacji można wykonać dodatkowe badania dla samochodu zgłoszonego do kontroli po kolizji, po założeniu instalacji gazowej, badania dla taksówek bagażowych i osobowych.