Sierpień 17th, 2010 by admin
Zimą stacje kontroli pojazdów mają pełne ręce roboty, co związane jest z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i nieumiejętnością dostosowania się do nich przez kierowców. W dobie, kiedy pogoda wskutek działalności człowieka oraz zmian aktywności słońca szaleje, mamy do czynienia z niezwykle mroźnymi zimami i upalnymi, wręcz afrykańskimi latami. Jednak zima dla kierowców jest znacznie bardziej niebezpieczna.
Jednym z zagrożeń będącym najczęstszym powodem wypadków i stłuczek jest zmniejszona przyczepność na drodze. Bezmyślni kierowcy często myślą, że opony zimowe są rozwiązaniem na każdą niepogodę i wielkie śniegi. Często jednak okazuje się, że dobremu ogumieniu powinna towarzyszyć zwiększona ostrożność. Niekiedy również bardzo potrzebne będą łańcuchy na opony, zwłaszcza przy wjeździe pod śliską, oblodzoną górę. Wówczas chwila nieuwagi wystarczy aby nasz samochód dosłownie odpadł od drogi, zaczął się swobodnie ślizgać nie zważając na rozpaczliwe próby działania kierowcy i silnika.
Brak posiadania opon zimowych a także łańcuchów jest wielką bezmyślnością i lekceważeniem zasad bezpieczeństwa, o czym upominają nie tylko pracownicy stacji kontroli pojazdów, ale także sprzedawcy w komisach samochodowych. Może wydawać się zaskakującym fakt, że sprzedawcy komisów, którzy są nastawieni na zysk za wszelką cenę, apelują do kierowców, którzy kupują u nich zimą samochód o jak najszybsze zaopatrzenie się w komplet opon zimowych. Jednak słysząc o setkach wypadków, wliczając te z ofiarami śmiertelnymi, sprzedawcy komisów samochodowych nie są ludźmi bez serca i skrupułów i starają się pomagać ludziom choćby dobrą radą.
Mała przyczepność na drogach zimą sprawia, że jazda jest znacznie wolniejsza i asekuracyjna, co może denerwować wielu brawurowych kierowców chcących szybko dotrzeć do celu. Takie osoby są pierwszymi kandydatami do wypadku. Stacje kontroli pojazdów, firmy ubezpieczeniowe i wszystkie zakłady mechanizacyjne apelują o bezpieczniejszą i bardziej rozsądną jazdę zimą. Mimo, że dzięki wypadkom mają oni zarobek, to jest on okupiony lekkomyślnością ludzi, której nie mogą znieść.
Sierpień 11th, 2010 by admin
Czy warto używać markowego oleju silnikowego? Oczywiście każdy producent dobrej jakości olejów powie, że tak, gdyż ma to niebagatelny wpływ na jakość funkcjonowania silnika naszego samochodu. Jest to częściowo prawdą, jednak badania przeprowadzona na stacjach kontroli pojazdów w całej Polsce wykazały, że nie każdy markowy olej silnikowy ma jednakowo znakomity wpływ na prawidłową pracę silnika.
Okazało się, że tylko niektóre marki wykazały tak samo dobre działanie przy każdym badaniu. Inne opierały swój sukces rynkowy jedynie na dobrej reklamie, renomie i popularności marki. W rzeczywistości ich olej niczym nie różnił się od wiele tańszych odpowiedników. Każdy warsztat samochodowy ma w swoim asortymencie oleje silnikowe kilku marek, po to aby dostosować odpowiedni do poszczególnego silnika i samochodu. Jak wykazały wyżej wspomniane badania, marka oleju ma wpływ na jakość pracy silnika jednak nie zawszy dobry, część z nich potrafi nawet skrócić żywotność silnika. Oczywiście zawsze bardziej opłaca się używanie droższego markowego oleju silnikowego niż najtańszego, z najniższej półki w markecie i objętego promocją. Zbyt niska cena oleju silnikowego powinna dać kierowcy do myślenia, że coś jest z nim nie tak, skoro w porównaniu z innymi jest stanowczo tańszy.
Markowe oleje silnikowe mają zazwyczaj atesty specjalnych firm kontrolnych, które na bieżąco i regularnie przeprowadzają badania składu i działania rekomendowanych przez siebie produktów. Jednak na każdej stacji kontroli pojazdów dowiemy się, że dobry marketing i reklama mogą zdziałać cuda. Tak naprawdę liczy się solidny skład dobrany do typu silnika i jego temperatury pracy, do każdego samochodu każdorazowo i indywidualnie należy dopasować odpowiedni olej silnikowy lub stosować się do zaleceń producenta samochodu.
Sierpień 4th, 2010 by admin
Powodem wielu wakacyjnych wypadków zaistniałych w trasie podczas długiej jazdy są przegrzane chłodnice, które nie były przed wyjazdem sprawdzone na stacji kontroli pojazdów. Wiele osób myśląc, że samochód dobrze jeździ na krótkie trasy nie zdaje sobie sprawy, że w przypadku pokonywania setek kilometrów może on już nie funkcjonować tak sprawnie.

Tak często wygląda sytuacja w przypadku samochodów używanych, zakupionych w komisach samochodowych, które nie zostały sprawdzone na stacji kontroli pojazdów. Komisy samochodowe walczą o klientów wszystkimi możliwymi chwytami, uwzględniając te nieczyste i oszustwa. Jeśli napotkają na swojej drodze laika, który nie zna się na samochodach, zapewne wcisną mu niezbyt sprawny, czy nie do końca bezpieczny samochód. Jednym z takich oszustw czy zatajenia jest poziom płynu w chłodnicy.
Mimo, że na kursie szklenia prawa jazdy, każdy przyszły kierowca jest uczony jak sprawdzać poziom płynu chłodniczego i jakie to znaczenie ma dla właściwej pracy silnika, wiele osób zapomina o tym podczas praktycznej jazdy. Przegrzanie silnika będące efektem przegrzanej chłodnicy jest powodem wielu skomplikowanych i bardzo drogich w naprawie awarii. Chłodnica sprawia, że silnik mimo wytężonej pracy posiada cały czas tę samą temperaturę, co chroni go przed przegrzaniem a w efekcie zatarciem.
Brak dostatecznej ilości płynu chłodniczego, albo wycieki w chłodnicy powodują, że może dojść do poważnej awarii. W komisach samochodowych zazwyczaj zatajają takie kwestie, uważając je za drugorzędne. Dlatego kupując używany samochód warto udać się na stację kontroli pojazdów w celu wykonania profesjonalnego przeglądu stanu technicznego. Wykwalifikowani mechanicy sprawdzą dokładnie poziom wszystkich płynów koniecznych do właściwego funkcjonowania samochodu, w tym ze szczególnym uwzględnieniem kontroli chłodnicy i płynu chłodniczego.
Wizyta na stacji kontroli pojazdów jest tania i dodatkowo zapewnia nam bezpieczeństwo i komfort jazdy. Jednak pomimo przeglądu przed wyruszeniem w każdą dłuższą trasę powinniśmy samodzielnie sprawdzać poziom płynu chłodniczego, a podczas jazdy systematycznie co jakiś czas sprawdzać na desce rozdzielczej temperaturę pracy silnika.