Go to content Go to navigation Go to search

Markowy olej silnikowy?

Sierpień 11th, 2010 by admin

Czy warto używać markowego oleju silnikowego? Oczywiście każdy producent dobrej jakości olejów powie, że tak, gdyż ma to niebagatelny wpływ na jakość funkcjonowania silnika naszego samochodu. Jest to częściowo prawdą, jednak badania przeprowadzona na stacjach kontroli pojazdów w całej Polsce wykazały, że nie każdy markowy olej silnikowy ma jednakowo znakomity wpływ na prawidłową pracę silnika.olej do silnika

Okazało się, że tylko niektóre marki wykazały tak samo dobre działanie przy każdym badaniu. Inne opierały swój sukces rynkowy jedynie na dobrej reklamie, renomie i popularności marki. W rzeczywistości ich olej niczym nie różnił się od wiele tańszych odpowiedników. Każdy warsztat samochodowy ma w swoim asortymencie oleje silnikowe kilku marek, po to aby dostosować odpowiedni do poszczególnego silnika i samochodu. Jak wykazały wyżej wspomniane badania, marka oleju ma wpływ na jakość pracy silnika jednak nie zawszy dobry, część z nich potrafi nawet skrócić żywotność silnika. Oczywiście zawsze bardziej opłaca się używanie droższego markowego oleju silnikowego niż najtańszego, z najniższej półki w markecie i objętego promocją. Zbyt niska cena oleju silnikowego powinna dać kierowcy do myślenia, że coś jest  z nim nie tak, skoro w porównaniu z innymi jest stanowczo tańszy.

Markowe oleje silnikowe mają zazwyczaj atesty specjalnych firm kontrolnych, które na bieżąco i regularnie przeprowadzają badania składu i działania rekomendowanych przez siebie produktów. Jednak na każdej stacji kontroli pojazdów dowiemy się, że dobry marketing i reklama mogą zdziałać cuda. Tak naprawdę liczy się solidny skład dobrany do typu silnika i jego temperatury pracy, do każdego samochodu każdorazowo i indywidualnie należy dopasować odpowiedni olej silnikowy lub stosować się do zaleceń producenta samochodu.

Wyposażenie stacji kontroli pojazdów.

Czerwiec 28th, 2010 by admin

Każdy z nas musi przynajmniej raz w roku odwiedzić stację kontroli pojazdów w celu sprawdzenia stanu naszego samochodu. Taka kontrola jest niezbędna dla bezpieczeństwa naszego i innych uczestników ruchu drogowe. Stacja kontroli pojazdów jest wielkim warsztatem wyposażonym w najnowocześniejsze i najlepsze sprzęty, które pozwalają na przeprowadzanie profesjonalnych przeglądów stanu technicznego samochodu na najwyższym poziomie.

Duży udział w wykonywaniu prac przeglądowych mają specjalne podnośniki hydrauliczne, które umożliwiają przeprowadzenie kontroli każdego zakamarka naszego samochodu. Takie podnośniki działają dzięki mechanizmowi wytwarzania i sterowania energią, jakim jest hydraulika siłowa. Jest to proces wytwarzania energii za pomocą operowania specjalną cieczą hydrauliczną.

podnośnik hydrauliczny

Hydraulika siłowa polega na działaniu wielu części będących elementami dużego układu, a jej praktyczność, niesamowita wydajność i łatwość stosowania jest doceniania przez wiele gałęzi przemysłu. Zasada działania hydrauliki siłowej jest dość prosta, gdyż opiera się na prostej zasadzie wymuszania i sterowania przepływu cieczy wewnątrz układu. Ruch tej cieczy jest powodowany specjalną pompą, dzięki której hydraulika siłowa może wytworzyć siły sięgające nawet kilku tysięcy ton!

Jest to praktycznie wykorzystywane w podnośnikach, a stacja kontroli pojazdów bogato z tego korzysta. Działanie takich podnośników jest niezbędne, aby umieścić pojazd na takiej wysokości, która pozwala na dokonanie innych czynności przeglądu stanu technicznego, które odbywają się  przy pomocy innych skomplikowanych urządzeń mechanicznych. Stacja kontroli pojazdów jest jednym z tych miejsc, gdzie hydraulika siłowa znajduje praktyczne i szerokie zastosowanie.

Najczęstsze usterki na trasie

Maj 12th, 2010 by admin

samochody w stacji kontroli pojazdówCo zrobić, żeby podróż samochodem nie zamieniła się w drogę przez mękę? Przed wyjazdem warto udać się do stacji kontroli pojazdów, sprawdzić auto. W trasie będziemy zdani tylko na siebie i na to, co wieziemy w bagażniku.

Po pierwsze – opona

Koło zapasowe, klucz do kół, podnośnik. Niezbędnik kierowcy. Kiedy złapiemy gumę w szczerym polu, nawet najlepszy GPS nie pomoże w szukaniu wulkanizatora. Mając do dyspozycji te trzy rzeczy, sami szybko zmienimy dziurawą oponę i ruszymy w dal. Warto, co jakiś czas, kontrolować stan zapasowego koła – czy jest dobrze napompowane, czy bieżnik nie jest starty.

Po drugie – żarówki i bezpieczniki.

Jesteśmy dobrze widoczni, tzn. bezpieczni na drodze i dobrze widzimy drogę, jeżeli wszystkie światła w naszym samochodzie działają bez zarzutu. Dlatego każdy szanujący się kierowca powinien wozić ze sobą komplet zapasowych żarówek i znać zasady ich wymiany. Przydać mogą się także bezpieczniki. Nie działające radio samochodowe, to nie problem. Gorzej, jeśli w czasie ulewnego deszczu zawiodą nas wycieraczki.

Po trzecie – akumulator

Bardzo niska lub bardzo wysoka temperatura powietrza, zostawione na noc włączone światła, zbuntowany alarm – i akumulator wyładowany. Jak uruchomić samochód z dala od warsztatu? Przydadzą się specjalne kable rozruchowe lub linka holownicza i, oczywiście drugi kierowca ze sprawnym autem.

Jak widać, usterki, które lubią przydarzać się w trasie nie są uciążliwe, jeżeli jesteśmy zapobiegliwi i wyposażeni w kilka przydatnych rzeczy. Najlepiej jednak zapobiegać samym usterkom, robiąc przeglądy w stacji kontroli pojazdów przed każdą dłuższą wyprawą.

Po pobycie na stacji kontroli pojazdów – co dalej? Warsztat czy własnoręczna naprawa?

Luty 22nd, 2010 by admin

Coraz częściej Polacy korzystają z warsztatów samochodowych, dzieje się tak ze względu na wygodę, zanik umiejętności i rosnący poziom skomplikowania samochodów. Kiedyś wszystkie części pod maska samochodu były łatwo dostępne, teraz masywna zabudowa silnika sprawia, że bez wiedzy i specjalistycznych narzędzie nie zmienimy nawet świecy zapłonowej. Jeszcze niedawno za punkt honoru dla mężczyzny było przyjmowane troszczenie się i naprawianie własnego auta, a widok w sobotnie i niedzielne popołudnia rozbebeszonych gracików nie dziwił nikogo.

Co ma począć amator majsterkowania i brudzenia się smarem, czy to z oszczędności czy z czystego brudnego zamiłowania do smaru. Na szczęście nie jest jeszcze tak źle, po wizycie w stacja kontroli pojazdów, gdy już wiemy co jest grane, możemy spróbować ugryźć problem na wiele sposobów. W stacji na pewno poradzą nam co zrobić w związku z usterką, czy poradzimy sobie samodzielnie czy też konieczna jest interwencja mechanika. Warto zaopatrzyć się w poradnik dotyczący dokładnie naszego modelu, dzięki temu nie tylko nie będziemy zaskoczeni, kiedy coś zacznie zgrzytać, ale też będziemy umieli odpowiednio i szybko zareagować, by uniknąć dalszych szkód.

Dobre narzędzia to podstawa. Oczywiście każdy domorosły mechanik w razie niepowodzenia będzie winił właśnie narzędzia, ale trzeba je mieć, żeby było na co zrzucić winę. Książeczka ze specyfikacją samochodu może być pomocna w przypadku dobierania kompletu narzędzi do naszego auta, lecz dla tych obytych ze śrubami i nakrętkami wystarczy rzut oka na główne śruby, które na szczęście w przeciwieństwie do trendów w innych technologiach(śrubokręty gwiazdki, trójkąty, kwadraty i co tam jeszcze), pozostają standaryzowane. Nawet jeśli naszą ambicją nie jest grzebanie w najgłębszych czeluściach naszego gruchota, to lewarek, klucz do kół i świec, oraz parę standardowych narzędzi powinno mieć swoje stałe miejsce w schowku lub bagażniku.

Oprócz napraw mechanicznych, możemy też zająć się kosmetyką naszego samochodu. Pierwszy lepszy człowiek potrafi zamontować radio, ale kiedy chodzi już o np. wyprostowywanie wgnieceń w karoserii wymaga to odrobiny sprytu a może nawet i kunsztu. Internetowe portale aukcyjne pełne są magicznych niemalże „odsysaczów” które mają bezpośrednio wyprostować wklęsłości, z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że mechaniczne zabawki oparte na klejach i dźwigniach to raczej pic na wodę, jedyne co zdaje się działa w niektórych przypadkach to specjalne spraye które ochładzają wklęśnięte miejsc i pozwalają je wyprostować stosując zasadę znaną z fizyki czyli zmianę długości materiału w zależności od temperatury. Poważniejsze zaklęśnięcia jednak pozostawiłbym specjalistom, byle dobrym, każdy głupi potrafi zaszpachlować i udawać że jest fachowa robota.

Odnośnie szpachli, jeśli mamy wątpliwości co do profesjonaliści wykonanych napraw karoserii, czy to własnego auta, czy podczas kupna używanego, można zaopatrzyć się w czujnik który wykrywa grubość warstwy szpachli, nic jednak nie zastąpi fachowego oka personelu ze stacji kontroli pojazdów, to oni poinformują nas o geometrii zawieszenia, sprawności układów, polecą specjalistę i zwrócą uwagę na defekty auta.